Obecnie zapisanych osób: 1130







Wspólnota modlitewna "MODLITWA SERCA" w odniesieniu do MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

"Miłosierdzie masz okazywać zawsze i wszędzie bliźniemu, nie możesz się od tego usunąć, ani wymówić, ani uniewinnić. Podaję ci trzy sposoby czynienia miłosierdzia bliźnim; pierwszy-czyn, drugi-słowo, trzeci-modlitwa."
Słowa Jezusa do św. Siostry Faustyny (Dz.742)

2010-09-01: Liturgia Słowa Bożego

2010-09-05 NIEDZIELA

XXIII niedziela zwykła

PIERWSZE CZYTANIE Z KSIĘGI MĄDROŚCI:

Mdr 9,13-18b Prawdziwa mądrość.

Któż z ludzi rozezna zamysł Boży albo któż pojmie wolę Pana? Nieśmiałe są myśli śmiertelników i przewidywania nasze zawodne, bo śmiertelne ciało przygniata duszę i ziemski przybytek obciąża lotny umysł. Mozolnie odkrywamy rzeczy tej ziemi, z trudem znajdujemy, co mamy pod ręką - a któż wyśledzi to, co jest na niebie? Któż poznał Twój zamysł, gdyś nie dał Mądrości, nie zesłał z wysoka Świętego Ducha swego? I tak ścieżki mieszkańców ziemi stały się proste, a ludzie poznali, co Tobie przyjemne, a wybawiła ich Mądrość. [Oto słowo Boże].

DRUGIE CZYTANIE Z LISTU ŚWIĘTEGO PAWŁA APOSTOŁA DO FILEMONA:

Flm 9b-10.12-17 Wszyscy są braćmi.

Jako stary Paweł, a teraz jeszcze więzień Chrystusa Jezusa - proszę cię za moim dzieckiem - za tym, którego zrodziłem w kajdanach, za Onezymem. Jego ci odsyłam; ty zaś jego, to jest serce moje, przyjmij do domu! Zamierzałem go trzymać przy sobie, aby zamiast ciebie oddawał mi usługi w kajdanach /noszonych dla/ Ewangelii. Jednakże postanowiłem nie uczynić niczego bez twojej zgody, aby dobry twój czyn był nie jakby z musu, ale z dobrej woli. Może bowiem po to oddalił się od ciebie na krótki czas, abyś go odebrał na zawsze, już nie jako niewolnika, lecz więcej niż niewolnika, jako brata umiłowanego. /Takim jest on/ zwłaszcza dla mnie, ileż więcej dla ciebie zarówno w doczesności, jak w Panu. Jeśli więc się poczuwasz do łączności ze mną, przyjmij go jak mnie! [Oto słowo Boże].

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚW. ŁUKASZA:

Łk 14,25-33 Kto nie wyrzeka się wszystkiego, nie może być uczniem Jezusa.

Wielkie tłumy szły z Jezusem. On zwrócił się i rzekł do nich: Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć. Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestoma tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju. Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem. [Oto słowo Boże].

Jezus wyraźnie napomina tłum idący za Nim, mówiąc: Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. Czy tym samym nakazuje nam nienawiść do najbliższych? Nie. W wyjaśnieniu tych słów pomocny okazuje się końcowy fragment Ewangelii: Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem. Chodzi zatem o to, że Jezus pragnie być Królem serca każdego człowieka, który uznaje się za Jego ucznia. Uwierzmy: tu nie ma miejsca na najmniejszy kompromis! Albo oddaję Mu całe serce, albo nie mogę być Jego uczniem!

2010-09-06 PONIEDZIAŁEK

PIERWSZE CZYTANIE Z PIERWSZEGO LISTU ŚWIĘTEGO PAWŁA APOSTOŁA DO KORYNTIAN:

1 Kor 5,1-8 Zgorszenie należy usunąć z Kościoła.

Słyszy się powszechnie o rozpuście między wami, i to o takiej rozpuście, jaka się nie zdarza nawet wśród pogan; mianowicie, że ktoś żyje z żoną swego ojca. A wy unieśliście się pychą, zamiast z ubolewaniem żądać, by usunięto spośród was tego, który się dopuścił wspomnianego czynu. Ja zaś nieobecny wprawdzie ciałem, ale obecny duchem, już potępiłem, tak jakby był wśród was, sprawcę owego przestępstwa. Przeto wy, zebrawszy się razem w imię Pana naszego Jezusa, w łączności z duchem moim i z mocą Pana naszego Jezusa, wydajcie takiego szatanowi na zatracenie ciała, lecz ku ratunkowi jego ducha w dzień Pana Jezusa. Wcale nie macie się czym chlubić! Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza? Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, jako że przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha. Tak przeto odprawiajmy święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu, kwasu złości i przewrotności, lecz - przaśnego chleba czystości i prawdy. [Oto słowo Boże].

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚW. ŁUKASZA:

Łk 6,6-11 Uzdrowienie w szabat.

W szabat Jezus wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek, który miał uschłą prawą rękę. Uczeni zaś w Piśmie i faryzeusze śledzili Go, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go. On wszakże znał ich myśli i rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: Podnieś się i stań na środku! Podniósł się i stanął. Wtedy Jezus rzekł do nich: Pytam was: Czy wolno w szabat dobrze czynić, czy źle, życie ocalić czy zniszczyć? I spojrzawszy wkoło po wszystkich, rzekł do człowieka: Wyciągnij rękę! Uczynił to i jego ręka stała się znów zdrowa. Oni zaś wpadli w szał i naradzali się między sobą, co by uczynić Jezusowi. [Oto słowo Boże].

Jesteśmy znowu w synagodze, w centrum której znajduje się Prawo, którego sercem jest szabat – czas Boga, Jego obecności, bliskości, działania. Prawo objawia nam Boga, który jest w centrum i ma być w centrum życia człowieka. Jezus – wchodząc do synagogi, aby zinterpretować we właściwy sposób Prawo – zauważa człowieka okaleczonego, pogarbionego. Mówiąc do człowieka z uschłą ręką, aby się podniósł i stanął na środku, objawia nam prawdę o Bogu, który nie jest w centrum człowieka, ale jako Tego, który stawia człowieka w centrum. Człowiek, szczególnie okaleczony grzechem, jest zawsze w centrum Bożego zainteresowania. Czy wierzę w to? Jakie kalectwo duszy, jaki grzech oddalają mnie od prawdy, że jestem w centrum Bożego zainteresowania? Panie, mocą swojego Ducha, pomóż mi pokonać wszystkie przeszkody i pokusy zamykające mnie na dostrzeganie Twojej miłości w dniu dzisiejszym.

2010-08-31 WTOREK

PIERWSZE CZYTANIE Z PIERWSZEGO LISTU ŚWIĘTEGO PAWŁA APOSTOŁA DO KORYNTIAN:

1 Kor 2,10b-16 Duch Boży daje poznanie Boga.

Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego. Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży. Otóż myśmy nie otrzymali ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania darów Bożych. A głosimy to nie uczonymi słowami ludzkiej mądrości, lecz pouczeni przez Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha. Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego poznać, bo tylko duchem można to rozsądzić. Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony. Któż więc poznał zamysł Pana tak, by Go mógł pouczać? My właśnie znamy zamysł Chrystusowy. [Oto słowo Boże].

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚW. ŁUKASZA:

Łk 4,31-37 Uzdrowienie opętanego.

Jezus udał się do Kafarnaum, miasta w Galilei, i tam nauczał w szabat. Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jego było pełne mocy. A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć wniebogłosy; Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boży. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: Milcz i wyjdź z niego! Wtedy zły duch rzucił go na środek i wyszedł z niego nie wyrządzając mu żadnej szkody. Wprawiło to wszystkich w zdumienie i mówili między sobą: Cóż to za słowo? Z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą. I wieść o Nim rozchodziła się wszędzie po okolicy. [Oto słowo Boże].

Przez Słowo Pańskie powstały niebiosa (Ps 33, 6). Mocą Bożego Słowa powstał człowiek (por. Rdz 1, 27). Dzisiejsza perykopa ewangeliczna ukazuje nam Jezusa wypowiadającego Słowo, które ma moc wypędzania złych duchów. Słowo Boże tworzy nowy świat i nowego człowieka. Ono posiada moc zbawczą. Dzieje się tak dlatego, że jest wypowiedziane przez Boga, Jezus staje się Świadkiem i Tym, który przez swoją śmierć i zmartwychwstanie zaświadczył o Jego prawdziwości i wypełnieniu. Ilekroć czytasz Pismo św. czy też słuchasz nauczania na podstawie Ewangelii, możesz pod wpływem Ducha Świętego przyjąć to Słowo, lecz nie tak, jak przyjmuje się słowo człowieka – czasem z mniejszą, czasem z większą uwagą, bez konsekwencji. Słowo Boże zawsze odnosi skutek. Najważniejszym owocem przyjęcia Go jest zbawienie. Ono zbawia – to znaczy uwalnia od grzechu oraz uzdalnia do prawdziwej wspólnoty z samym Bogiem. Dlatego też duchy nieczyste uciekają w popłochu. Słowo Boże nie jest Słowem potępienia człowieka, lecz zbawienia! Warto zastanowić się w świetle powyższych stwierdzeń, jakie jest moje podejście do Słowa Bożego. Czy z należytym szacunkiem i powagą przyjmuję Je, aby otrzymać życie wieczne? Panie otwórz moje uszy na Twoje Słowo, abym z szacunkiem i głęboką wiarą Je przyjmował. Spraw, bym nigdy nie wątpił w wypełnienie Twoich obietnic, które muszą się spełnić. Spraw, abym w posłuszeństwie wiary przyjmował nauczanie Kościoła, bazujące na Twoim objawionym Słowie. Wlej łaskę zrozumienia, abym żył zgodnie z Twoją wolą.

2010-09-01 ŚRODA

Wspomnienie bł. Bronisławy, dziewicy

PIERWSZE CZYTANIE Z PIERWSZEGO LISTU ŚWIĘTEGO PAWŁA APOSTOŁA DO KORYNTIAN:

1 Kor 3,1-9 Apostołowie są pomocnikami Boga.

Nie mogłem, bracia, przemawiać do was jako do ludzi duchowych, lecz jako do cielesnych, jako do niemowląt w Chrystusie. Mleko wam dałem, a nie pokarm stały, boście byli niemocni; zresztą i nadal nie jesteście mocni. Ciągle przecież jeszcze jesteście cieleśni. Jeżeli bowiem jest między wami zawiść i niezgoda, to czyż nie jesteście cieleśni i nie postępujecie tylko po ludzku? Skoro jeden mówi: Ja jestem Pawła, a drugi: Ja jestem Apollosa, to czyż nie postępujecie tylko po ludzku? Kimże jest Apollos? Albo kim jest Paweł? Sługami, przez których uwierzyliście według tego, co każdemu dał Pan. Ja siałem, Apollos podlewał, lecz Bóg dał wzrost. Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost - Bóg. Ten, który sieje, i ten, który podlewa, stanowią jedno; każdy według własnego trudu otrzyma należną mu zapłatę. My bowiem jesteśmy pomocnikami Boga, wy zaś jesteście uprawną rolą Bożą i Bożą budowlą. [Oto słowo Boże].

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚW. ŁUKASZA:

Łk 4,38-44 Liczne uzdrowienia.

Po opuszczeniu synagogi w Kafarnaum Jezus przyszedł do domu Szymona. A wysoka gorączka trawiła teściową Szymona. I prosili Go za nią. On stanąwszy nad nią rozkazał gorączce, i opuściła ją. Zaraz też wstała i usługiwała im. O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich. Także złe duchy wychodziły z wielu, wołając: Ty jesteś Syn Boży! Lecz On je gromił i nie pozwalał im mówić, ponieważ wiedziały, że On jest Mesjaszem. Z nastaniem dnia wyszedł i udał się na miejsce pustynne. A tłumy szukały Go i przyszły aż do Niego; chciały Go zatrzymać, żeby nie odchodził od nich. Lecz On rzekł do nich: Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo na to zostałem posłany. I głosił słowo w synagogach Judei. [Oto słowo Pańskie].

Spotykamy dziś Jezusa, który przywraca zdrowie chorym. On stanąwszy nad nią rozkazał gorączce, i opuściła ją… Uzdrowienie teściowej Szymona dokonało się w następstwie próśb ze strony obecnych tam, najprawdopodobniej bliskich i członków rodziny. Odpowiadając na nie, Jezus, mocą swego Słowa, przywraca chorej zdrowie. Cud ten sprawił, że wielu poznało w Jezusie Syna Bożego. To oni przynosili do Niego swych potrzebujących w nadziei, że także im przywróci zdrowie. Nad każdym z cierpiących Jezus pochylał się indywidualnie, kładąc na niego ręce. Z każdym z tych ludzi chciał wejść w osobistą relację. Następstwem tego spotkania były uzdrowienia fizyczne i duchowe, ale przede wszystkim odkrycie w Jezusie oczekiwanego Mesjasza. Odkrycie oczekiwanego Mesjasza – wydaje się, że to właśnie było najważniejsze, jako początek nowego życia z Bogiem.

2010-09-02 CZWARTEK

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej

PIERWSZE CZYTANIE Z PIERWSZEGO LISTU ŚWIĘTEGO PAWŁA APOSTOŁA DO KORYNTIAN:

1 Kor 3,18-23 Wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa.

Niechaj się nikt nie łudzi. Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość. Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. Zresztą jest napisane: On udaremnia zamysły przebiegłych lub także: Wie Pan, że próżne są zamysły mędrców. Niech się przeto nie chełpi nikt z powodu ludzi. Wszystko bowiem jest wasze: czy to Paweł, czy Apollos, czy Kefas; czy to świat, czy życie, czy śmierć, czy to rzeczy teraźniejsze, czy przyszłe; wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa, a Chrystus - Boga. [Oto słowo Boże].

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚW. ŁUKASZA:

Łk 5,1-11 Cudowny połów ryb i powołanie Apostołów

Gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret - zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów! A Szymon odpowiedział: Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił. I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim. [Oto słowo Pańskie]

"Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci." Słowa wypowiedziane przez Szymona są pięknym świadectwem zaufania, jakie pokładał on w Jezusie. Z ludzkiego punktu widzenia sugestia Mistrza, aby powtórnie wypłynąć na połów, była niedorzeczna. Rybacy dobrze wiedzieli, że nie jest to czas połowu, co więcej byli zmęczeni całonocną, bezowocną pracą. Ale jednak na słowo Jezusa byli gotowi powtórnie zarzucić sieci. Innymi słowy byli gotowi na to, by ze względu na swą wiarę w Jezu- Mesjasza podjąć trud pozornie beznadziejny, ale też narazić się na drwiny i docinki ze strony innych rybaków, którzy bez wątpienia ostro skomentowali decyzję wypłynięcia na połów za dnia. Pamiętajmy, cud połowu nie wydarzyłby się, gdyby nie otwartość ich serc. Nie wydarzyłby się, gdyby nie gotowość bezwarunkowego pójścia za głosem Pana.

2010-09-03 PIĄTEK

Wspomnienie św. Grzegorza Wielkiego, papieża i doktora Kościoła

PIERWSZE CZYTANIE Z PIERWSZEGO LISTU ŚWIĘTEGO PAWŁA APOSTOŁA DO KORYNTIAN:

1 Kor 4,1-5 Chrystus ujawni zamiary serc.

Niech uważają nas ludzie za sługi Chrystusa i za szafarzy tajemnic Bożych. A od szafarzy już tutaj się żąda, aby każdy z nich był wierny. Mnie zaś najmniej zależy na tym, czy będąc osądzony przez was, czy przez jakikolwiek trybunał ludzki Co więcej, nawet sam siebie nie sądzę. Sumienie nie wyrzuca mi wprawdzie niczego, ale to mnie jeszcze nie usprawiedliwia. Pan jest moim sędzią. Przeto nie sądźcie przedwcześnie, dopóki nie przyjdzie Pan, który rozjaśni to, co w ciemnościach ukryte, i ujawni zamiary serc. Wtedy każdy otrzyma od Boga pochwałę. [Oto słowo Boże].

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚW. ŁUKASZA:

Łk 5,33-39 Nowość nauki Jezusa.

Faryzeusze i uczeni w piśmie rzekli do Jezusa: Uczniowie Jana dużo poszczą i modły odprawiają, tak samo uczniowie faryzeuszów; Twoi zaś jedzą i piją. Jezus rzekł do nich: Czy możecie gości weselnych nakłonić do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas kiedy zabiorą im pana młodego, i wtedy, w owe dni, będą pościli. Opowiedział im też przypowieść: Nikt nie przyszywa do starego ubrania jako łaty tego, co oderwie od nowego; w przeciwnym razie i nowe podrze, i łata z nowego nie nada się do starego. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków; w przeciwnym razie młode wino rozerwie bukłaki i samo wycieknie, i bukłaki się zepsują. Lecz młode wino należy wlewać do nowych bukłaków. Kto się napił starego wina, nie chce potem młodego - mówi bowiem: Stare jest lepsze. [Oto słowo Pańskie].

Faryzeusze i uczeni w Piśmie zwracają uwagę na odmienne zachowa- nie uczniów Jezusa. Patrząc powierzchownie, zarzucają im nieprzestrzeganie zewnętrznych nakazów prawa. Jezus zaś zwraca ich uwagę na wnętrze uczniów i radość, jaką przeżywają przebywając w bliskości Pana Młodego. Spotkanie uczniów z Jezusem On sam porównuje do radości gości weselnych, którzy cieszą się chwilą wspólnego świętowania. Wskazuje też na tę prawdę, że wszystko ma swój czas. Tłumaczy, że czas radości zastąpią niebawem ciężkie chwile Jego odejścia, ale właśnie przeżywana w tej chwili radosna bliskość z Panem Młodym pomoże im z czasem przeżyć czas postu i żałoby z powodu zbliżającej się Męki. To pomoże zrozumieć tajemnicę Miłości, która wypełni się na krzyżu.

2010-09-04 SOBOTA

PIERWSZE CZYTANIE Z PIERWSZEGO LISTU ŚWIĘTEGO PAWŁA APOSTOŁA DO KORYNTIAN:

1 Kor 4,6-15 Trudy życia Apostołów.

Miałem na myśli, bracia, mnie samego i Apollosa, ze względu na was, abyście mogli zrozumieć, że nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane, i niech nikt w swej pysze nie wynosi się nad drugiego. Któż będzie cię wyróżniał? Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał Tak więc już jesteście nasyceni, już opływacie w bogactwa. Zaczęliście królować bez nas! Otóż tak! Nawet trzeba, żebyście królowali, byśmy mogli współkrólować z wami. Wydaje mi się bowiem, że Bóg nas, apostołów, wyznaczył jako ostatnich, jakby na śmierć skazanych. Staliśmy się bowiem widowiskiem światu, aniołom i ludziom; my głupi dla Chrystusa, wy mądrzy w Chrystusie, my niemocni, wy mocni; wy doznajecie szacunku, a my wzgardy. Aż do tej chwili łakniemy i cierpimy pragnienie, brak nam odzieży, jesteśmy policzkowani i skazani na tułaczkę, i utrudzeni pracą rąk własnych. Błogosławimy, gdy nam złorzeczą, znosimy, gdy nas prześladują; dobrym słowem odpowiadamy, gdy nas spotwarzają. Staliśmy się jakby śmieciem tego świata i odrazą dla wszystkich aż do tej chwili. Nie piszę tego, żeby was zawstydzić, lecz aby was napomnieć - jako moje najdroższe dzieci. Choćbyście mieli bowiem dziesiątki tysięcy wychowawców w Chrystusie, nie macie wielu ojców; ja to właśnie przez Ewangelię zrodziłem was w Chrystusie Jezusie. [Oto słowo Boże].

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚW. ŁUKASZA:

Łk 6,1-5 Chrystus jest panem szabatu.

W pewien szabat przechodził wśród zbóż, a uczniowie zrywali kłosy i, wykruszając je rękami, jedli. Na to niektórzy z faryzeuszów mówili: Czemu czynicie to, czego nie wolno czynić w szabat? Wtedy Jezus rzekł im w odpowiedzi: Nawet tegoście nie czytali, co uczynił Dawid, gdy był głodny on i jego ludzie? Jak wszedł do domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, sam jadł i dał swoim ludziom? Chociaż samym tylko kapłanom wolno je spożywać. I dodał: Syn Człowieczy jest panem szabatu. [Oto słowo Pańskie].

TERAPEUTYCZNY SPACER – ośmieliłem się w ten sposób zatytułować dzisiejszy urywek Ewangelii. Zgadzając się na przechadzkę zaproponowaną mi przez Jezusa, w Jego obecności, przechodzę przez pole zbóż, dotykam dojrzałe już kłosy. Pobyt na łonie natury, świeże powietrze oraz w niczym niekrępująca obecność i bliskość Jezusa pomagają mi zauważyć, co się dzieje w moim sercu. Dostrzegam pragnienie głodu. Przyjemną spacerową atmosferę narusza i zakłóca pytanie pełne pretensji i oburzenia zadane przez obserwatorów. Co im przeszkadza? Co złego robimy? W jaki sposób ich krzywdzimy? Jezusowa odpowiedź: Nawet tegoście nie czytali, co uczynił Dawid, gdy był głodny on i jego ludzie? rzuca światła na nurtujące mnie kwestie. Dawid czuł się w domu Bożym wolny, jak w rodzinnym. W ten sposób przeżywał swoją relację z Bogiem. Czuł się wolnym w Jego obecności. Doświadczał Go jako kogoś troskliwego, czułego. Obserwatorzy mojej przechadzki chyba inaczej Go odbierają, przeżywają. Jest to Bóg ukryty za regułami, zasadami, prawem. Trudno dostępny Bóg. Jak to jest ze mną? Jaki jest mój obraz Boga? Czy doświadczam Go jako kogoś bliskiego, troskliwego, czułego?

Tekst rozważań zaczerpnięty z książki "ŻYĆ EWANGELIĄ - Codzienna Ewangelia z rozważaniami" wydanej przez Wydawnictwo Misjonarzy Krwi Chrystusa "POMOC" z Częstochowy



skocz do góry

Kontakt osobisty, sprawy pilne: ms.marek@interia.pl

© modlitwaserca.org

WIARA - Toplista Ranking stron katolickich KATOLICY  KOCHAJĽ BOGA - KATOLICKI
RANKING  Katolik-Największy Katolicki Ranking Stron  topAPOSTO? - ranking stron chrześcija?skich .