Wspólnota Modlitwena Maryi Niepokalanej Modlitwa Serca

 wersja polskaenglish version


Obecnie zapisanych osób: 1902





Wspólnota modlitewna Niepokalanej "MODLITWA SERCA"
w odniesieniu do MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

"Miłosierdzie masz okazywać zawsze i wszędzie bliźniemu, nie możesz się od tego usunąć, ani wymówić, ani uniewinnić. Podaję ci trzy sposoby czynienia miłosierdzia bliźnim; pierwszy-czyn, drugi-słowo, trzeci-modlitwa."
Słowa Jezusa do św. Siostry Faustyny (Dz.742)

 

Zamieszczone teksty dziki uprzejmoci redakcji „Przewodnika Katolickiego”.  Zachcamy do lektury.

 

Nasza kochana córeczka



O nieuleczalnej chorobie dziecka dowiedzieli si w 11. tygodniu ciy. Diagnoza: brak mózgu i koci pokrywy czaszki. Postanowili towarzyszy dziecku do koca. – Teraz, gdy Rity nie ma ju z nami, wiadomo, e podarowalimy jej tyle mioci i troski, ile moglimy, przynosi nam pokój – mówi.



TEKST DOROTA NIEDWIECKA



Marta Kamiska jest nauczycielk nauczania pocztkowego i oligofrenopedagogiem (nauczycielem osób upoledzonych umysowo). M Krystian – informatykiem. Mieszkaj w Olenicy koo Wrocawia. O tym, e s rodzicami, dowiedzieli si dokadnie sze miesicy po lubie. Wybrali malestwu zestaw imion, przedszkole i szko. Marta mówi, e czua si jak szczliwa narzeczona, która planuje uroczystoci weselne. – Byo po prostu piknie! – podsumowuje. – Na kolejnej z wizyt lekarz powiedzia nam, e podejrzewa powan wad ukadu nerwowego – mówi. – Moglimy straci dziecko w kadej chwili. To by dla nas szok. Lekarz poinformowa nas o moliwociach wyboru: aborcji lub oczekiwaniu na poród. To, e z otwartoci przyj nasz decyzj, bardzo pomagao.



Ono przecie jest

– Czy si wahalimy? Nie. Przecie, gdy rodzice kilkuletniego dziecka dowiaduj si, e jest chore na nieuleczaln chorob i za kilka miesicy umrze, nie przyspieszaj jego odejcia, eby si ju do niego nie przyzwyczaja. Raczej staraj si spdzi ten krótki czas, który im pozosta, jak najpikniej. Nasza sytuacja wygldaa dokadnie tak samo. Zaraz po diagnozie Mart i Krystiana niszczy smutek: starali si przecie, dbali o dziecko od pocztku, a mimo to co nie wyszo. Szczególnie trudne byy wita Boego Narodzenia. Pierwsze witeczne yczenia skadane malestwu byy yczeniami ostatnimi. „Lepiej liczy dni, które przeylimy z dzieckiem, ni odlicza dni, które nam zostay” – uwiadomi sobie Krystian, gdy smutek stawa si trudny do zniesienia. Przyjli wic tak strategi, e dopóki ich dziecko yje, walcz o nie i ciesz si z kadego dnia, w którym jest z nimi. – To byo logiczne – mówi Marta. – Nie zawsze atwe, ale logiczne. Przecie nie wiedzielimy, kiedy odejdzie, tak samo jak nie wiemy, kiedy odejd inne bliskie nam osoby. Wystarczy wypadek samochodowy w drodze do pracy, naga choroba, by kogo straci. wiadomie zaczli y bardziej chwil obecn. Gdy – co zupenie naturalne – Marcie zdarzao si paka, m czsto, tulc j, pyta: „Czy chcesz, eby nasze dziecko pamitao mam tak paczc?”.



Konflikt

Reakcje ludzi na ich decyzj byy róne. Jedni chwalili i wspierali. Inni patrzyli jak na szalonych. – Usuniesz, zapomnisz i zaraz bdziesz miaa nastpne dziecko – radzio z trosk w gosie kilka jej koleanek matek. Niepokoiy si, e po urodzeniu, gdy Marta poczuje fizyczn blisko z dzieckiem, nie podoa emocjonalnie rozstaniu. Lekarz prowadzcy wspiera. Ale lekarka, do której poszli na konsultacje, Mart zdenerwowaa, a Krystiana wystraszya, mówic, e decydujc si na donoszenie dziecka, Marta naraa si na mier. – Inni lekarze nie potwierdzili tego, ja jednak nie wiedziaem, co robi. Obawiaem si sytuacji, w której bd musia wybiera pomidzy ratowaniem ycia ony a dziecka – mówi Krystian. Marta wielokrotnie powtarzaa mu, by ratowa dziecko – nie zwaajc na jej zdrowie i ycie. – Z tym nie mogem si zgodzi. Gdyby doszo do takiej sytuacji, chyba nie spenibym oczekiwa ony. – Te rozmowy byy dla nas najtrudniejszym konfliktowym momentem – dodaje Marta. – Na szczcie nie trzeba byo wybiera. Taki wybór mógby nas bardzo poróni.



Zasuguje na mio

Szukali sensu w tej sytuacji. Gdy zauwayli, e w internecie mao jest przydatnych informacji o tym, jak postpowa, gdy wiemy, e dziecko w onie mamy jest terminalnie chore, zaoyli wasn stron. A dokadniej: fanpage pt. „Nasz kochany dzidziu” na Facebooku. – To by sposób na ujcie emocji i podzielenie si naszym patrzeniem na t sytuacj – mówi. – Chcielimy dzieli si z innymi przekonaniem, e nawet dziecko, które jest chore, zasuguje na to, eby y, eby je kocha i eby cieszy si nim z innymi. Na co dzie w trudnych sytuacjach pomagali im najblisi. – Przypominaam sobie ból, jakiego dowiadczyam, tracc moje trzecie dziecko tu po urodzeniu – mówi Krystyna Fiakowska, mama Marty. – Teraz bolao mnie, e córka przeywa to samo. Wspieralimy, jak potrafilimy: rozmow, obecnoci, dziaaniem i – co dla nas bardzo wane – modlitw. Po wizycie u psychoterapeuty, okazao si, e rodzice Rity s w tak dobrej kondycji psychicznej, e pomoc terapeutyczna nie jest im potrzebna. Osoby z hospicjum perinatalnego bardzo konkretnie pomogy w organizacji porodu. Jasne podpowiedzi, które otrzymywali od nich i sprawny system organizacyjny sprawi, e pastwo Kamiscy poczuli si bardziej pewnie i bezpiecznie. Do dzi koordynatorka z hospicjum dzwoni, by zapyta, jak si czuj i czego potrzebuj. – Martwilimy si, e Rita umrze nieochrzczona – mówi. – I tu z pomoc przyszli znajomi kapani. „Strasznie ograniczamy Pana Boga, mówic, e bez chrztu nie bdzie zbawiona” – zauway jeden z nich. – „Gdyby taka bya Boa logika, Chrystus nie zstpiby do otchani po ludzi Starego Testamentu. Istnieje przecie take co takiego jak chrzest pragnienia dla rodziców, którzy pragn tego sakramentu dla swojego dziecka, a nie maj moliwoci, by je ochrzci”.



Nadzieja

– W tych trudnych chwilach bardzo pomagaa nam wiara. wiadomo, e nasze ycie nie koczy si na ziemi i kiedy spotkamy si razem w niebie. Marta mówi, jak w tym czasie bliska staa si dla niej Maryja. To, e cieszc si ze swojego Syna, zmagaa si równoczenie ze wiadomoci, e Go straci. I mimo e cierpiaa, zdecydowaa si przyj wol Boga. Ta wiadomo staa si punktem zwrotnym. Powoli, zamiast o zdrowie i ycie dla Rity, rodzice zaczli modli si o wypenienie woli Boej. – Oczywicie nadal chcielimy mie zdrowego maluszka. Mielimy nadziej, e modlitwy tak wielu osób bd wysuchane. e moe córka bdzie niepenosprawna intelektualnie i fizycznie, ale bdzie ya. Równoczenie zrozumielimy, e cokolwiek si wydarzy, Pan Bóg wie, co robi. e moemy si z tym nie zgadza, moe nam by smutno i przykro, i e równoczenie to trudne wydarzenie ma swój ukryty cel.



Spotkanie

Poród zacz si miesic przed terminem. Niespodziewanie. – Gdy jechalimy do szpitala byam gotowa prosi nie o cud, ale o opiek. By po tym jak Ritka trafi do nieba, Niebieska Matka zaopiekowaa si ni tak, jak ja tu na ziemi zrobi nie mog – Marta mówi ze spokojem. Na jej ustach majaczy umiech. W oczach ma zy. Lekarze i poone wspópracujce z hospicjum przygotowali wszystko tak, by speni potrzeby pastwa Kamiskich. – Dla nas byo najwaniejsze, by podczas porodu traktowa j tak, jakby si rodzio zdrowe dziecko, by dooy wszelkich racjonalnych stara, by j ratowa – wyjania Krystian. – A potem, jeli okae si, e umiera, bymy mieli warunki si z ni poegna. – Gdy dostaam Rit na rce, wiedziaam ju, e razem spdzimy tylko minuty – dodaje Marta ze spokojem i czuoci w gosie. – Mimo to nie byo we mnie wtedy smutku. Nie przeszkadzao mi, e Rita nie jest piknym róowym bobaskiem. Dla mnie bya najpikniejsza. Czuam spokój i rado, e jest, e mog j przytuli i powiedzie jej, jak bardzo j kocham. – Moment spotkania z Ritusi by przeomem mojego ycia. W rkach trzymaem mój may skarb i mogem poczu, co to znaczy by tat – mówi pan Krystian. – Zaraz po sowach „Kocham Ci” zapiewaem piosenk, któr kadej nocy nuciem jej do brzuszka. Czas jakby zatrzyma si w miejscu i w tym momencie bylimy tylko my i nasza kochana córeczka. – Dowiadczalimy w tym czasie obecnoci Pana Boga niemal namacalnie. Nie byo Go wida, ale czulimy, e w tym spokoju, który odczuwalimy wbrew wszystkiemu, On nam towarzyszy. – W pewnym momencie powiedziaam jej, e zaraz najprawdopodobniej odejdzie i eby si nie baa. e tam w niebie przyjm j z otwartymi ramionami. e to nie jest poegnanie – e za jaki czas wszyscy si tam spotkamy. Rita odesza na rkach rodziców. ya pótorej godziny.



Jestemy silniejsi

– Teraz, z perspektywy siedmiu tygodni od tego, jak Rity nie ma z nami, nadal jestemy spokojni – mówi. – wiadomo, e zrobilimy wszystko, co moglimy, pomaga nam w przeywaniu aoby. Gdybymy si zdecydowali i inn drog, do koca ycia pewnie powracaaby wtpliwo: moe diagnoza lekarzy bya bdna (przecie to si zdarza), moe Rita urodziaby si zdrowa. To te pomaga nam nie mie alu do siebie: e co zrobilimy nie tak. Nic wicej od nas nie zaleao. Pastwo Kamiscy podkrelaj, e Rita uczynia ich maestwo duo silniejszym i gbszym. Wsparcie, którego dowiadczyli od siebie nawzajem w tych trudnych chwilach sprawio, e wzmocnili wizi. Nabrali te waciwego stosunku do niektórych spraw. – Drobne rónice zda szybko znikaj, gdy przypominamy sobie, jak bahych spraw dotycz. – Jestemy szczliwi, majc wiadomo, e mamy swoj wit w niebie. Równoczenie tsknimy za Rit bardzo. Jest nam mio, gdy dziki naszemu fanpage’owi ludzie nas kojarz, witaj serdecznie i mówi z mioci o Ritusi. Jednak sto razy bardziej wolelibymy, by nikt nas nie kojarzy, a w zamian za to, bymy mogli i na spacer ze swoj córeczk.


Nie moemy si podda







– Ta sprawa jest tak bardzo wana dla przyszoci obrony ycia w Polsce,

e powinna by zorganizowana akcja konkretnej pomocy lekarzom,

jaki komitet kryzysowy. Sami nie damy rady – mówi prof. Bogdan Chazan,

byy dyrektor Szpitala w. Rodziny, którego zwolniono z pracy po tym,

gdy odmówi aborcji niepenosprawnego dziecka, w rozmowie z JOLANT HAJDASZ

Panie Profesorze, czy przewidzia Pan, e dzie po zwolnieniu Pana z pracy, w Szpitalu w. Rodziny zostanie dokonana aborcja? Pierwsza od omiu lat.

– Pojechaem do szpitala, eby jeszcze zaatwi zalege sprawy i zobaczyem, e w naszej kaplicy modli si dua grupa osób. Informacja, e ma by, czy ju jest przeprowadzana aborcja, obiega cay szpital. Nie wiem, czy i kiedy to byo zaplanowane i czy byo odkadane do czasu a mnie nie bdzie i pójd na ten przymusowy urlop przed zwolnieniem z pracy, czy te postawiono kolegów nagle wobec koniecznoci wykonania aborcji, jakich argumentów uyto. Moe kogo szantaowano, moe uyto mojego przykadu jako argumentu, by nie stawia oporu? Tego nie wiem. W kadym razie ta aborcja si odbya. To mój wielki ból, wielki smutek.



A nie obawia si Pan, e jest to próba badania zachowania wszystkich pracowników medycznych?

– Na pewno tak. Jedn z przyczyn tego, e stao si to tak szybko, jest by moe ch dyscyplinowania zespou, eby majc na uwadze mój przykad wiedzieli, e artów nie ma i kto nie zabija dzieci, nie moe pracowa w publicznym szpitalu.



To niezwykle grone zjawisko, bo pracownikom suby zdrowia – i lekarzom, i tym niszego szczebla – praktycznie nie zostawia si wyboru, utrat pracy skutecznie mona dzi wystraszy kadego.

– Niewtpliwie, ale to jest cz wikszej caoci. yjemy podobno w wolnym kraju, ale lekarze wierzcy, ci na przykad, którzy podpisali „Deklaracj wiary” s w niewybredny sposób krytykowani, omieszani, a czasem te karani.

Tak wiele zaley od opinii lekarzy, od ich postaw. Jak stan w ich obronie w sposób skuteczny? wity Jan Pawe II w swoim przemówieniu wygoszonym w 2002 r. podczas spotkania z katolickimi ginekologami zrzeszonymi w organizacji „MaterCare International” zwraca uwag na konieczno obrony przez lokalne Kocioy lekarzy opowiadajcych si za yciem. Ludzie s tylko ludmi, boj si. Kady z lekarzy, zwaszcza modych, chciaby zdoby specjalizacj, pokonywa kolejne szczeble zawodowej kariery, utrzyma rodzin. Ja jestem w takiej sytuacji, e mnie ju raczej nikt nie moe skrzywdzi, ale al mi tych modych ludzi. Nie moemy pozwoli na amanie ich sumie. Nie wiem czy jest waniejsza sprawa w obecnej chwili, ni zdecydowane stawanie w obronie lekarzy, pielgniarek, poonych. By o tym si przekona, wystarczy wej do Szpitala w. Rodziny, porozmawia z personelem. Ludzie s smutni, przestraszeni, zranieni.



Chce Pan powiedzie, e owiadczenia dzi to ju troch za mao?

– Ja jestem zwykym lekarzem, ale obserwujc wczoraj atmosfer w szpitalu, zwaszcza jeli chodzi o poone, pielgniarki, jestem zaamany. Ich strach, ich pacz, ich bezradno w zaistniaej sytuacji, wiadomo tego, e s wykorzystywane… S instrumenty, którymi si skutecznie zastrasza pracowników medycznych i nie maj gdzie szuka obrony. Modlitwa to nasz jedyny ratunek.

Czy bdzie Pan si odwoywa od zwolnienia z pracy przez prezydent Warszawy?

– Tak, oczywicie, bdzie sprawa w sdzie pracy, nie wiem jak dugo potrwa, tu nie mona raczej liczy na szybkie rozstrzygnicie. Zostaem wyrzucony z pracy, ale mam nadziej, e do szpitala powróc. W tym wszystkim martwi, e tak zawzicie, z takim zacietrzewieniem si mnie dyscyplinuje, uywajc najwyszego wymiaru kary, a przecie jeszcze mnie strasz pozbawieniem prawa wykonywania zawodu, jeszcze bdzie dochodzenie w prokuraturze, prawdopodobnie bd procesy cywilne, te wszystkie narzdzia mog by uyte przeciwko mnie. Jak si broni przed tak nagonk? Moim zdaniem ta sprawa jest tak wana dla przyszoci obrony ycia w Polsce, e powinna by zorganizowana akcja konkretnej pomocy lekarzom, jaki komitet kryzysowy. Sami nie damy rady.



Co Pan ma na myli?

– Chodzi o to, eby nie stao si tak, e za chwil zapadnie martwa cisza. Na razie mona powiedzie, obrocy ycia ponieli klsk, tak to oceniam. Za chwil „kurz bitewny” opadnie i oby wszystko nie pozostao tak jak dawniej. Nie wiadomo, na jak skal obudziy si sumienia wielu ludzi, ich pozytywne emocje. Trzeba jak najszybciej wykorzysta wszystkie moliwoci dziaa w obronie cywilizacji ycia.



W ostatnim czasie do konsultacji spoecznych skierowano ustaw o in vitro t, która bdzie legalizowaa finansowanie z budetu pastwa tej procedury. Po wejciu w ycie przepisów uatwiajcych dostp do in vitro, kada moda para majca problemy z urodzeniem potomstwa bardzo atwo wpadnie w sie zarabiajcych na niej. To raczej pewne.

– Co prawda oficjalnie si temu zaprzecza, ale przecie wiem w praktyce, jak to jest, e pary niepodne s natychmiast, bez próby leczenia, bez diagnostyki, kierowane do pracowni in vitro, bo im modsza para, im krótszy ma okres niepodnoci, tym sukces w postaci ciy po in vitro jest wikszy, wic pod hasem „nie tramy czasu na niepotrzebn diagnostyk”, tworzy si tak sytuacj, sztuczn panik, stres, a para, która stoi wobec perspektywy nieposiadania potomstwa, ulegnie kadej argumentacji i zrobi wszystko, eby mie dziecko.



In vitro to potny biznes.

– Bardzo. I oczywicie nie tylko in vitro. Z jednej strony potny biznes maj producenci rodków antykoncepcyjnych, którzy upowszechnili w spoeczestwie wiadomo, e cia to wpadka, choroba i w zwizku z tym s due rodki przeznaczane na antykoncepcj, a potem po 35. roku ycia nagle jest popoch i pary za wszelk cen chc mie dziecko. I znowu ten sam biznes czerpie z tego zyski. A dodatkowo jeszcze jest wspomagany przez fundusze pastwowe. To jest te jedna z przyczyn kryzysu demograficznego. To s naczynia poczone.



Po zapodnieniu in vitro rodzi si take wicej dzieci chorych, czy tak?

– Z bada, które s prowadzone na wiecie wynika, e po takim poczciu statystycznie czciej rodz si dzieci z chorobami wrodzonymi i wadami. Przykad dziecka, o ycie którego toczya si ta ostatnia batalia, tylko to potwierdza. A przecie trzeba jeszcze zauway, e dua cz z nich po rozpoznaniu nieprawidowoci rozwojowej jest abortowana.



Prasa lewicowa i liberalna podkrela teraz, e mamy „dwóch doktorów Chazanów”, ten mody, który dokonywa aborcji i stary, który jej odmawia.

– Z zachowaniem wszelkich proporcji, ale w takim razie mamy te dwóch witych Pawów, jeden modszy, który zabi w. Szczepana i przeladowa wiar chrzecijask, a drugi, starszy, który j szerzy. A im wicej modych Chazanów przejrzy na oczy i szybciej pójdzie w lady starego Chazana, tym bdzie lepiej, mniej bdzie nieszcz, nienarodzone dzieci bd bezpieczniejsze. Mog tylko doda, idc tym samym tropem, e s naraz, w tym samym czasie, dwie panie prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz–Waltz…



Aborcja jest straszn rzecz, prawda?

– eby naprawd wiedzie, na czym polega jej istota, to jednak trzeba przy tym by, cho raz w yciu to zobaczy, by na sali zabiegowej. Tego nie mona opisa. Jeeli jest aborcja farmakologiczna, to kobieta bierze w zaciszu domowym dwie tabletki i potem ma krwawienie i dochodzi do poronienia. Wyrzuty sumienia s po aborcji farmakologicznej czasem wiksze ni po zabiciu dziecka w póniejszej ciy. Inaczej to wyglda, kiedy aborcj wykonuje si w 8.–14. tygodniu ciy. Jest to wówczas zmiadenie dziecka i wyyeczkowanie macicy, a jeszcze inaczej, gdy jest indukcja poronienia pónego w 22.–24. tygodniu ciy. Dziecko wówczas zwykle rodzi si martwe, bo w wyniku tego bólu i stresu od razu umiera, czasem po to, eby urodzio si martwe, jest zabijane podanym wczeniej dosercowym zastrzykiem chlorku potasu. Czasami niespodziewanie dla wszystkich – i dla personelu, i dla matki – rodzi si ywe. No i wtedy jest problem, miao nie y, a yje. Prof. Romuald Dbski, z jednej strony pitnowa moj postaw, która wedug niego „skazaa” niezabite dziecko na niewyobraalne cierpienie zwizane z yciem po urodzeniu, a z drugiej nie dostrzega rzeczywistego bólu i cierpienia abortowanego dziecka. Te dzieci, które przeywaj aborcj, cierpi jeszcze przez wiele dni, urodzone przedwczenie maj zaburzenia oddychania, przyjmowania pokarmu i w kocu umieraj. O nie nikt si nie upomina i nikt o ich ogromnym cierpieniu nie mówi. Bo zostay przez rodziców skazane na mier, a nierozumni lekarze zamiast si sprzeciwi czynnociom niezgodnym z prawem naturalnym i ze swoim powoaniem wzili udzia w zabójstwie czowieka. Tak, aborcja to straszna rzecz.



Jak si Pan czuje, stajc si ikon walki w obronie ycia?

– Nie jestem adn ikon. Tak si akurat stao, e doszo do nagonienia tej sprawy i w Polsce, i na wiecie, ale to by zbieg okolicznoci. Gdy odmówiem aborcji, bo nie mogem si na ni zgodzi, nie przypuszczaem, e wywoa to takie nastpstwa. Takie rzeczy zdarzaj si codziennie w wielu miejscach na wiecie. Dobrze si stao, e ten fakt zosta nagoniony, bo spowodowa takie zainteresowanie, zaangaowanie ludzi, takie emocje i przebudzenie tylu sumie. Bóg wszystkim kieruje, dzikujmy Mu za to.








Uzalenienie kobiet



Miesic sierpie od dawna kojarzymy z trzewoci. Osoby,

które mao pij, rezygnuj cakowicie z alkoholu. Osoby nadmiernie pijce równie – jednake czsto jest to po prostu kolejna obietnica, która nie zostanie wypeniona, bo pragnienie alkoholu jest silniejsze

od postanowie. Te zmagania ze sob coraz czciej dotycz kobiet.



Tekst Alina Heller-Gostyska

psycholog w Poradni Leczenia Uzalenie i Wspóuzalenienia w Poznaniu

Naduywanie alkoholu lub rodków zmieniajcych nastrój przez kobiety i mczyzn jest ródem bólu dla wszystkich w rodzinie. Z praktyki terapeutycznej wynika, e niepijce ony chroni tak jak potrafi siebie i dzieci przed destrukcj alkoholika. Stosunkowo czsto prosz o pomoc. Jednak w sytuacji gdy w rodzinie pije kobieta, mowie rzadziej szukaj pomocy. Chc sobie sami poradzi. Naduywanie alkoholu przez kobiety jest ukrywane. Czonkowie rodziny próbuj udawa, e wszystko jest dobrze. A nie jest, bo nie moe by dobrze, gdy kobieta nadmiernie pijca koncentruje si na sobie i swoim piciu. Trudno jej zrozumie bliskich. Nie radzi sobie z zadaniami yciowymi. Niechtnie przyjmuje prawd o sobie. Nie potrafi przesta pi, co z kolei sprawia, e gromadzi w sobie przykre uczucia, takie jak zo, wstyd, ponienie, a czsto rozpacz. Nie radzi sobie z tymi emocjami. To oczywicie przenosi si na bliskich. Po okresach naduywania alkoholu kobieta czuje si winna i próbuje odzyskiwa dobre imi, pracujc za wszystkich w rodzinie, co niszczy reguy i umowy. Wtedy ju nie rozumie, co si dzieje, bo przecie ona chce dobrze, zaczyna win obarcza bliskich. Kótnie staj si codziennoci. W yciu zaczyna panowa chaos.

Co dzieje si z dziemi?

Cierpienie dzieci przekada si na ich rozwój. Najstarsze zwykle bierze za duo obowizków na siebie. Staje si zbyt szybko dorose, chcc zastpi rodzestwu mam. Kolejne zauwaa, e przyciga uwag rodziców, amic zasady. To dziecko zostaje obcione win i samo zaczyna myle le o sobie. Faktycznie jednak odwraca uwag od zasadniczego problemu, jakim jest nadmierne picie przez mam. Modsze dziecko uczy si artem rozbraja nieznone napicie – w ten sposób zyskuje aprobat bliskich, co sprawia, e powtarza te zachowania, a w sobie kryje strach i ból. Kolejne dziecko nie chce ju sprawia kopotu i izoluje si – jakby udawao, e go nie ma. Wszystkie te zachowania s bardzo niebezpieczne dla rozwoju psychicznego dziecka.

Oczywicie jest to skrótowe przedstawienie negatywnego przystosowania si dzieci do czynnego picia alkoholu przez rodzica. Kade dziecko bowiem przeywa odrzucenie przez matk, a nawet czasem przez ojca, jeli unika on odpowiedzialnoci za rodzin. Czsto oznacza to, e dziecko dorastajc, uznaje picie alkoholu za normalne.

Straty dla wszystkich

Ojciec i m jeli nie pije, albo odrzuca emocjonalnie on, albo nadmiernie j chroni. Obie postawy s skrajne i niszcz blisko. W takiej rodzinie dzieci nie mog nauczy si, co to znaczy mio, co to znaczy odpowiedzialno, co to znaczy by kobiet, co to znaczy by mczyzn.

Tymczasem relacja matka–dziecko jest niezwyka. Jeli jest naturalna i przebiega bez wikszych zakóce, dziecko uczy si, e jest kochane, wane, moe by blisko i moe odej. Dziecko jest bezpieczne, ma oparcie i dobre wzory. Jeli tego nie ma, dziecko traci zaufanie do rodziców, a w kocu do siebie samego. Trzeba podkreli, e kobieta pijca te cierpi. Czsto skutki jej nadmiernego picia s leczone przez psychiatr lub lekarza rodzinnego lekami uspokajajcymi i nasennymi, co pomaga tylko doranie, a moe w konsekwencji powiksza uzalenienie. Ogromny wstyd, który towarzyszy pijcym alkohol kobietom, moe je skania do naduywania leków, bo tego inni nie zauwa tak atwo.

Jak pomóc?

Rodzina ma moliwo pozna wiedz o uzalenieniu, bo to po prostu choroba, cigle jeszcze rozumiana jako wiadomie ze postpowanie. W Poradniach Leczenia Uzalenie pomagamy osobom uzalenionym i ich bliskim. Bliskie osoby dowiaduj si, e z natury tej choroby wynika, i czowiek chory nie chce si leczy. Potrzebuje motywacji, na pocztku chocia tej zewntrznej. Wtedy korzystne jest zastosowanie metody interwencji, której celem jest skonienie osoby nadmiernie pijcej do podjcia leczenia lub te pierwszego owocnego kontaktu z placówk leczenia uzalenie.

Metoda interwencji

Interwencja wobec osoby pijcej jest przygotowywana przez grup wanych dla niej osób: rodzice, wspómaonek, starsze dzieci (od 12. roku ycia), przyjaciele, wspópracownicy, osoby duchowne. Wymaga to zebrania danych o skutkach picia tej osoby. Chodzi o konkretne fakty i w miar dokadny opis zachowania z podaniem dnia i okolicznoci. Jedna osoba ma by przewodnikiem. Wskazane jest przesuchanie przygotowywanej interwencji – oczywicie bez osoby pijcej nadmiernie. Kady uczestnik pisze swój list do tej osoby, aby na wspólnym spotkaniu bez oskare to przeczyta. Tak przygotowana konfrontacja ma charakter stanowczy, konkretny i yczliwy. Ujawnia i wykorzystuje kryzys w chorobie. Zostaje ustalony termin i zaproszony gówny bohater. Warto wczeniej przygotowa moliwo konsultacji w odpowiedniej poradni. Naley pamita, e to nie ma by atak na t osob ani dyskusja o niej. Nie moe te wiza si z upokarzaniem osoby pijcej czy z ualaniem si bliskich nad t osob.

Interwencja jest dziaaniem z zewntrz, pomaganiem komu, kto tej pomocy nie chce, atakiem na mechanizmy obronne osoby uzalenionej, mówieniem o faktach, mówieniem prawdy wbrew temu, czego pragnie ta osoba. A oto przykadowy list kilkunastoletniej córki do matki, która nadmiernie pije: „Mamo! Jeste dla mnie wana. Pamitam dobre chwile, gdy byam maa, a Ty chodzia ze mn na plac zabaw. Wieczorami rozmawiaymy lub czytaa mi ksiki. Wtedy wiedziaam, e mnie kochasz. Od kilku lat w to wtpi. Nie masz dla mnie czasu. Kiedy w niedziel chciaam z Tob porozmawia, wyrzucia mnie z pokoju. Zauwayam, e pia piwo prosto z butelki. Obiecaa, e pójdziemy na pywalni w rod po poudniu. Czekaam przygotowana, spakowaam potrzebne rzeczy, a Ty nie przysza do domu. To ju trudno, e nie byo obiadu, to przecie czsto si zdarza, ale tak bardzo mnie zawioda. Koleanki si miay, e siedz w domu i czekam na Ciebie. Tak bardzo bym chciaa, aby przestaa pi i bya dla mnie jak dawniej moj kochan mam. Wierz, e tak bdzie, jak zaczniesz si leczy. Twoja córka”.

Leczenie

Jest prawdopodobne, e gdy osoba pijca usyszy takie sowa od swoich bliskich – zgodzi si na leczenie. To trudna droga, ale pozwalajca niemal od pocztku na odzyskiwanie godnoci przez osob podejmujc trudy trzewego ycia. Pierwszy okres leczenia obnaa zniszczenia. Jeli osoba, która dotd pia przyzna si przed sob, e jest uzaleniona i jest odpowiedzialna za krzywdy bliskich, ma szans na dobr zmian. Dowiadczenie pokazuje, e kobiecie z powodu wstydu trudno pogodzi si z tym, e jest alkoholiczk. Dlatego potrzebuje wsparcia i specjalistycznej pomocy. W procesie terapii uczy si radzenia z chorob. Ma moliwo przeprosi bliskich i uczy si ich sucha, rozumie. Wróci do regu i umów, które kiedy sama tworzya. Czsto uczy si nowych umiejtnoci zwizanych z wychowywaniem dzieci. Potrzebna jej jest uczciwo wobec siebie. Jeli od tego zacznie i okae uczucia poparte odpowiedzialnym zachowaniem, nawie kontakt z rodzin, która przecie na to czeka. Jest wiele przykadów kobiet, które podjy zmian. Po pierwsze, nie pij. Po drugie, stopniowo, maymi krokami, zmieniaj siebie: w sferze emocji – maj wikszy spokój poprzez nauk radzenia sobie z uczuciami, w sferze samooceny – uzyskuj lepsze poczucie wasnej wartoci, rezygnuj z egocentryzmu; w sferze kontaktów z innymi – wicz umiejtnoci suchania, rozumienia innych, podejmuj na nowo zadania yciowe.

Po podjciu leczenia puste obietnice nie bd ju miay miejsca, a kady kolejny miesic sierpie i pozostae bd okazj do radoci w rodzinie.



skocz do góry

 wersja polskaenglish version









Kontakt osobisty, sprawy pilne: ms.marek@interia.pl

© modlitwaserca.org

Najlepsze katolickie strony   STRONY BOGA KOCHAJĄCYCH   JEZUS   topAPOSTO? - ranking stron chrześcija?skich  .